Coś niecoś dla dzieci do czytania, słuchania i oglądania.
niedziela, 28 października 2018
sobota, 27 października 2018

Co lubią dzieci?
Słońce — gdy świeci,
deszcz — gdy pada,
wiatr — kiedy gada,
mróz — kiedy szczypie,
śnieg — kiedy sypie...

Każdą pogodę
z upałem, z chłodem,
o każdej porze...

Byle na dworze!

Włodzimierz Melzacki

*


piątek, 26 października 2018

Nudno w domu? Deszcz na dworze?
Źle, że gorzej być nie może?
Kiedy ci już wszystko zbrzydło
i do płaczu masz powody,
weź miseczkę, słomkę, mydło,
wlej do miski trochę wody,
mieszaj, aż się zrobi piana.
Bardzo dobrze, o tak właśnie!
Bajka będzie to mydlana.
Będzie bawić cię, nim zaśniesz.
Spójrz, tańczące bańki — bajki
lecą, pędzą aż pod chmury.
Kto zobaczy taką bańkę,
już nie może być ponury,
bo do wszystkich smutnych dzieci
kolorowa bańka leci.

Ja z tych baniek ci ukręcę
skrzydlatą i śmieszną tęczę.

Anna Rżysko-Jamrozik

czwartek, 25 października 2018

Lubię,
gdy oczy mamy
uśmiechają się
do oczu taty.

Lubię,
gdy szepcze klon
do smutnej topoli.

Lubię,
gdy pluszcze
woda w kaloszach,
gdy parasole dumnie
płyną na ulewny bal.

Lubię,
gdy razem
chodzimy na spacer,
a szczególnie wtedy,
gdy pada
uśmiechnięty deszcz.

Ja wtedy zbieram
białe stokrotki,
wyrazy — kropki,
uśmiechy — kropki,
stokrotki i deszcz.

Zofia Olek

środa, 24 października 2018

Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!
Szybko, szybko, stygnie kawa!
Szybko, zęby myj i ręce!
Szybko, światło gaś w łazience!
Szybko, tata na nas czeka!
Szybko, tramwaj nam ucieka!
Szybko, szybko, bez hałasu!
Szybko, szybko, nie ma czasu! 

Na nic nigdy nie ma czasu... 

A ja chciałbym przez kałuże
iść godzinę albo dłużej,
trzy godziny lizać lody,
gapić się na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na żaby, i na chmury,
cały dzień się w wannie chlapać
i motyle żółte łapać
albo z błota lepić kule
i nie spieszyć się w ogóle... 

Chciałbym wszystko robić wolno,
ale mi nie wolno...

Danuta Wawiłow

*

*


wtorek, 23 października 2018

Za tym domem stoi buda
i w tej budzie jest —
tylko nie bój się, tatusiu!
Tylko nie bój się, tatusiu! —
taki wielki pies.

Ma czerwony wielki jęzor
i ogromne kły —
tylko nie bój się, tatusiu!
Tylko nie bój się, tatusiu! — 
i jest strasznie zły!

Tylko nie bój się, tatusiu,
przecież jest nas dwóch!

.......................................

Widzisz, nawet nie zaszczekał!
Taki wielki, a ucieka!
Ale z ciebie zuch, tatusiu!
Ale z nas jest zuch!

Danuta Wawiłow

poniedziałek, 22 października 2018

Bez przerwy słyszę pytania brata:
Dlaczego pyza jest pyzata?
Dlaczego lew ma lwi apetyt?
Czy rak znajomym jest rakiety?
Kiedy i gdzie kwitnie makowiec?
Kogo odrzuca odrzutowiec?
Czy rżysko rży?
Czy kraczą kry?
Czy rzeka złorzeczy?...

Nikt nie zaprzeczy,
że sprawa niełatwa
mieć takiego brata...

Ryszard Przymus

niedziela, 21 października 2018

Znacie może małą Anię?
Ciekawa jest
niesłychanie.
I mamę
całymi dniami
zadręcza wprost
pytaniami:

— Mamo,
proszę mi powiedzieć,
co wiąż wiąże?
Co śledzi śledź?
Co grab grabi?
Co kos kosi?

A czy prosię o coś prosi?
Czy lew chodzi lewą stroną?
Czy zięba jest przeziębiona?
Czy lewkonie mają grzywy?
Czy pokrzywił ktoś pokrzywy?...

Nawet gdy kołdrą okryta
ma zasypiać,
jeszcze pyta:
— Mamo,
proszę, powiedz mi,
gdzie śpią
sny?

Apolinary Nosalski

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
Witam miłych Gości w "Bajkowym Ustroniu", będącym kontynuacją bloga "Bajkoteka", który przez pewien czas prowadziłam na Onecie.