Coś niecoś dla dzieci do czytania, słuchania i oglądania.
środa, 07 listopada 2018

*

 Poszła Ola na spacerek,
na słoneczko, na wiaterek.
A tu lecą jej na głowę
liście złote i brązowe.

A tu lecą jej na głowę
liście złote i brązowe.

Myśli Ola: liści tyle,
bukiet zrobię z nich za chwilę
La, la, la ,la ,la, la, la, la, 
la, la, la, la, la, la, la, la. 

La, la, la ,la ,la, la, la, la, 
la, la, la, la, la, la, la, la. 

Lucyna Krzemieniecka

wtorek, 06 listopada 2018

Dobrze, mamo,
w kałużę nie wejdę,
dam spokój wronom,
miejsca ustąpię
młodszym na huśtawce,
piaskiem
nie wypcham kieszeni,
nie powiem
słowa bez celu,
a w ogóle rezygnuję
ze spaceru!

Stanisław Grabowski

niedziela, 04 listopada 2018

Wieczór błękitną chmurką
sfrunął na moje biurko.
Rzucę do kąta pracę,
pójdę na spacer z córką.
A córka jak to córka —
zbiera gołębie piórka,
trzyma mnie mocno za rękę,
śpiewa wesołą piosenkę.
I razem sobie zmyślamy
różne bajeczki i bzdurki —
córka dla swojej mamy,
mama dla swojej córki.
Mrugają do nas reklamy,
w liściach szeleści wiaterek
i szepce córka do mamy:
"Ach, jaki cudny spacerek!"
A księżyc strzyże uszami
i słucha nas po kryjomu,
i biegnie, biegnie za nami
aż do samego domu.

Danuta Wawiłow

sobota, 03 listopada 2018

Chmurka się uniża,
wieczór się przybliża,
śpij, śpij, syneczku, śpij...

Tupie deszcz po sadzie,
nocka spać się kładzie,
śpij, śpij syneczku, śpij...

A jak uśnie nocka,
synek zmruży oczka,
spij, śpij, syneczku, śpij...

Siwe oczka zgasną,
siwe oczka zasną,
śpij, śpij syneczku, śpij...

Lu, lu, lu, lu, lu, lu,
lu, lu, lu, lu, lu, lu,
śpij, śpij...

Józef Czechowicz


*



piątek, 02 listopada 2018

Powiedz, Krysiu, co to:
Świeci niby złoto,
tylko jeszcze jaśniej,
a wieczorem gaśnie.

— Wiem! Wiem doskonale!
Czytaj! Pytaj dalej!
Co to, powiedz teraz:
Wiosną się ubiera,
a w jesiennym chłodzie,
zrzuca z siebie odzież?

— Wiem! Wiem doskonale!
Czytaj! Pytaj dalej! 
Przeczytam z ochotą
wszystko — do ostatka,
lecz wpierw powiedz: Co to?

— Jak to, co?
Zagadka.

Jerzy Ficowski

środa, 31 października 2018

Tego dnia
cmentarze
światłami się jarzą.

Świateł niezliczona ilość!...

Kołyszą się,
chyboczą,
do ziemi się chylą,
migocąc.
Wiatr im nie daje odpocząć!

Każdy płomyk, który wiatr rozniecił
— to ślad czyjejś pamięci!...

Każdy na grobie kwiat
— pamięci czyjejś znak!...

Przez cmentarze światłem osnute,
jak mgła przewija się smutek
tych, co przyszli —
do swoich bliskich.

Halina Szayerowa

wtorek, 30 października 2018

Będzie tam twój śmiech
i lalki łza,
i złoty lew,
co węże deszczu
połyka za firanką,
i wiatr
stukający w rynny,
i tajemnicza podróż windy
o północy,
i mleka groźny syk,
i odkurzacza marsz
po dywanie,
i pocałunki mamy,
i bajka taty
na dobranoc.

Powoli,
strona za stroną,
rodzi się
nasza Księga Domu.

Stanisław Grabowski

poniedziałek, 29 października 2018

Każde dziecko z pewnością to wie
I wy także z pewnością to wiecie,
Że się dzielą na dobre i złe
Wszystkie dzieci żyjące na świecie.
Chciałbym teraz dowiedzieć się, czy
Was nachodzą też myśli dziecinne,
Że dobre dzieci — to my,
A niedobre — to wszystkie inne.

Ludwik Jerzy Kern

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
Witam miłych Gości w "Bajkowym Ustroniu", będącym kontynuacją bloga "Bajkoteka", który przez pewien czas prowadziłam na Onecie.